05 maj 2012

post scriptum do poprzedniego wpisu

a tu w necie szum wielki, bo dopiero co wybrany polski hymn Euro 2012 jest prawdopodobnie plagiatem!
JeÅ›li wieść siÄ™ potwierdzi, caÅ‚y konkurs trzeba bÄ™dzie albo powtórzyć, albo hymnem zostanie druga w kolejnoÅ›ci piosenka („Czyste SzaleÅ„stwo” Liber i Ino Ros).
Piosenka „Koko euro spoko” w warstwie muzycznej jest bardzo podobna do wykonywanego przez zespół ÅšlÄ…sk „Koguta” Wojciecha Kilara.

W regulaminie konkursu, wÅ›ród licznych warunków, które musiaÅ‚a speÅ‚nić piosenka, byÅ‚ zapis: „zgÅ‚aszajÄ…cy oÅ›wiadcza, że utwór jest wynikiem jego oryginalnej twórczoÅ›ci lub przysÅ‚ugujÄ… mu prawa autorskie i pokrewne, lub posiada stosowne upoważnienia do reprezentowaniu autorów i wykonawców zgÅ‚aszanego Utworu oraz, że Utwór nie narusza praw autorskich i pokrewnych osób trzecich, zarówno majÄ…tkowych jak i osobistych”.
Czy zatem Wojciech Kilar stanie siÄ™ kilerem polskiego hymnu Euro 2012?
Nie.
Czy „Koko euro spoko” jest plagiatem?
Nie!
Jest to bowiem melodia ludowa i sam Kilar też ją wykorzystał w swoim utworze, a podobnych stylizacji może być znacznie więcej.
Pewne jest, że piosenka „Koko euro spoko” jest melodiÄ… ludowÄ…. A kto ma prawa autorskie do melodii ludowej?
No chyba caÅ‚y naród. A skoro naród wybraÅ‚ sobie tÄ™ piosenkÄ™ na hymn – nie ma o czym gadać.
Pozostaje już tylko kwestia „oryginalnej twórczoÅ›ci” autora.  „Koko euro spoko” speÅ‚nia ten warunek tylko w warstwie tekstowej.

Ja w każdym razie z zaciekawieniem będę obserwować poczynania wszystkich osób zainteresowanych :)

-
Oto „kogut”, utwór Wojciecha Kilara / wykonanie Zespół PieÅ›ni i TaÅ„ca „ÅšlÄ…sk” im. StanisÅ‚awa Hadyny.

a to ponownie zespół Jarzębina. Muzyka ludowa, tekst zdaje się, że własny.

03 maj 2012

WybraliÅ›my polski oficjalny hymn Euro 2012. My – naród. Bo nawet jeÅ›li ktoÅ› nie braÅ‚ udziaÅ‚u w gÅ‚osowaniu, to zagÅ‚osowaÅ‚ brakiem swojego gÅ‚osu :)
W gÅ‚osowaniu esemesowym wygraÅ‚ zespół „JarzÄ™bina” z piosenkÄ… „Koko euro spoko”.
Zatem to wÅ‚aÅ›nie „Koko koko” otworzy w Polsce Mistrzostwa Europy w PiÅ‚ce Nożnej i bÄ™dzie zagrzewać naszych chÅ‚opców do walki o zÅ‚oty puchar UEFA Euro 2012. Z dużym zainteresowaniem czekam na efekt koÅ„cowy.
MyÅ›lÄ™, że nie ma co siÄ™ wytrzÄ…sać. WybierajÄ…c JarzÄ™binÄ™ ludzkość daÅ‚a branży muzycznej mocnego prztyczka w nos. Przy tej okazji JarzÄ™bina może nieco namiesza w tej branży, a może nawet dostanie za to mieszanie Fryderyka. Z jednej strony dobrze, bo to zmusi (mam nadziejÄ™) do refleksji nad stanem polskiej piosenki. Może media siÄ™ otrzÄ…snÄ… i zacznÄ… grać to, czego ludzkość chce sÅ‚uchać, a nie to, co im wychodzi taniej, à propos Fryderyka… Dzwoni do mnie kolega :
- Słyszałaś, pani X znowu dostała Fryderyka! To już chyba trzydziesty! Ciekawe za co? Przecież nawet płyty nie wydała!
- No wÅ‚aÅ›nie za to! – odpowiedziaÅ‚am bardzo zÅ‚oÅ›liwie.

WiÄ™c może JarzÄ™biny namieszajÄ… w branży…

Ciekawa tylko jestem co z tej piosenki zrobiÄ… zawodowcy. Bo to, że podejmÄ… próbÄ™ „ueuropienia” jest pewne. Trzymam kciuki, żeby kobiety nie daÅ‚y siÄ™ podrasować. Å»eby JarzÄ™biny nie przemieniono w… czy ja wiem… JastrzÄ™biny? I żeby nie wyszÅ‚y z tego tylko pienia.
Kibice na trybunach będą skandować:
- Koko koko!
A zaś piłkarze:
- Koko daaak!

Generalnie nie mam nic do folkloru. PiÄ™kny jest. Shakira w oficjalnym hymnie FIFA World Cup 2010 też byÅ‚a folklorowa, z tym że jednak co innego znaczy waka waka! a zupeÅ‚nie co innego znaczy – koko dak!
No cóż… jak napisaÅ‚ pewien internauta – jaki kraj, taka i Shakira :)

a to polska wersja folklorowa

-

zatem… spoko i do zo na stadionach! :)

01 maj 2012

weekend majowy…
ja pracujÄ™ skokiem konika szachowego – poniedziaÅ‚ek, Å›rodek, piÄ…tek.
Pogoda piękna.
Żurawie krzyczą po dwa, łabędzie latają po trzy.
O świcie (trochę po piątej) poszłam z Marcysią wschód słońca obejrzeć. Słońce jednak na nas nie czekało i wzeszło samo. Po powrocie zaczęłam siać kwiaty na balkonie. Mam jedną skrzynkę, w której co roku sieję kwiaty i co roku usychają. W tym roku, ja i moja skrzynka, już jedną próbę przeszłyśmy. Dostałam bowiem od zaprzyjaźnionego sąsiada z parteru :) cztery sadzonki pnącej się roślinki. Sadzonki były piękne, tylko wsadzić do ziemi.
WsadziÅ‚am. PodlaÅ‚am. PrzyszedÅ‚ KicuÅ›, wyciÄ…gnÄ…Å‚ wszystkie i starannie zgryzÅ‚. Nie pogryzÅ‚, ale zgryzÅ‚ wÅ‚aÅ›nie. BÄ™dÄ™ musiaÅ‚a jakoÅ› to sÄ…siadowi wytÅ‚umaczyć. Tyle serca wÅ‚ożyÅ‚ w te sadzonki…
Skrzynka kilka dni stała pusta. Wreszcie dziś, tuż po tym wschodzie, postanowiłam posiać maciejkę. Posiałam. Podlałam. Poszłam napisać wiersz. I nawet słyszałam jakiś chrobot, ale przecież jak się ma zwierza w domu, to zawsze coś chrobocze.
Zobaczcie co tym razem schrobotały.
Miłego weekendu majowego!
Ja dzisiaj jadę na wystawę psów do Dobrego Miasta.
Będzie pięknie! :)

 

moje kochane zwierza,

słodziaki moje puchate,
wyciory!

i po maciejce. Próba druga zaliczona :)

 

a co jeszcze robiÄ… zwierza, gdy siÄ™ nudzÄ…?

 

 

:)

BLOG POETYCKI Bożeny Kraczkowskiej

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.